• Wpisów:337
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 11:16
  • Licznik odwiedzin:31 762 / 1985 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

a teraz? teraz już nie ma nic. Ubrania już nie pachną tobą. przesiąknięte są zapachem fajek i alko. Nie daje rady już bez ciebie.
 

 
kochali się pół żartem, pół serio. on ja żartem, ona go serio. </3
 

 
Zostań, potrzebuję cię tu
To co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół
Zostań, poukładaj mi sny
Jeden z nich na pewno to my
  • awatar niewypowiedziane kłamstwa: Zajebisty wpis, kurde naprawdę. Ten tekst nad zdjęciem wspaniały, a ten na zdjęciu cholernie prawdziwy. <3 Jeśli chcesz to wpadaj do mnie - zapraszam .;>
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Patrz jak wszystko szybko się zmienia. Coś jest, a później tego nie ma. :c
 

 
Gdyby nie to wszystko, to byłoby dobrze, wiesz?
 

 
"Żyjmy tak jakby jutra miało nie być." <3<3
  • awatar Gość: I agree, this is a best article.A successful blog needs unique, useful content that interests the readers
  • awatar Czerwonaa: Chyba tak nie umiem.. Zapraszam do siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kocham Cię i nie mogę przestać. Cały mój świat w Twojej osobie się streszcza. <3<3<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
kiedyś skarbie, teraz suka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dla faceta chcę być jak dobry kumpel. Chcę siedzieć z nim wieczorami przed telewizorem i pijąc piwo oglądać mecz. Chcę z nim grać w fifę i te wszystkie gry na x-boxie. Chcę z nim przeklinać, palić papierosy i robić najbardziej głupie rzeczy na świecie. Chcę się z nim wyzywać i kłócić, a po chwili godzić bez słowa i nie pamiętać o tym. Chcę nawet tego, żeby nieustannie się ze mnie śmiał i żebym mogła mu tak samo cisnąć. Chcę człowieka, z którym będę mogła wszystko. Nie chcę się na niego obrażać, stroić bezpodstawnych fochów. Nie potrzebuję romantycznych kolacji przy świecach. Wolę pójść z nim na mecz albo na piwo. A romantyczne wieczory mogę spędzać z nim siedząc kilka godzin na masce samochodu, wpatrując się w gwiazdy i popijając wino z butelki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
- tato, zraniłem dziewczynę.
- weź proszę te gwoździe, i za każdym razem gdy ją zranisz wbij jeden gwóźdź w ścianę..
po miesiącu syn przychodzi do taty.
- ściana jest zapełniona, co teraz?
- teraz, za każdym razem gdy ją przeprosisz, wyjmij jeden gwóźdź.
po miesiącu syn znowu przychodzi do taty.
- wyjąłem wszystkie gwoździe.. ale w ścianie zostały dziury.
- bo widzisz synu, nieważne ile razy przeprosisz dziewczynę, rany i tak się nie zagoją.
 

 
długo się nie widzieliśmy. a ja się zmieniłam. stałam się dziewczyną od której chłopaki nie mogą oderwać oczu. i właśnie wczoraj przechodziłam obok ciebie. zacząłeś gwizdać i mówić 'ulala'. uśmiechnęłam się pod nosem. nie poznałeś mnie. z gracją się odwróciłam. uśmiechnęłam się tym uśmiechem, którym obdarzałam tylko ciebie. zaniemówiłeś. twarz ci dziwnie pobladła. a więc jednak przypomniałeś sobie kim jestem. odwróciłam się na pięcie i poszłam przed siebie. słyszałam słowa twoich kumpli ' znasz ją ? ! ' -milczałeś. byłam z siebie dumna.
  • awatar obojętnosc: Piękne i prawdziwe , wpadaj do mnie , piszemy chyba o tym samym < 3 hehe :( :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
co Ty możesz o mnie wiedzieć ? nie wiesz jak wyglądam rano, tuż po obudzeniu się, i do czego jestem zdolna gdy ktoś mnie wtedy wkurwi. wiesz jakie jest moje drugie imię ? ile jestem w stanie zrobić dla przyjaciół? jaki jest mój ulubiony kolor? na której stronie łóżka lubię spać? przy jakim kawałku się rozpływam, a jaki wywołuje u mnie łzy? czy jadam śniadania? jaką kawe pijam? czy mieszam wódkę? jakie jest moje marzenie? o czym myślę przed snem? jak reaguję na niektórych ludzi? co kocham ? czego nienawidzę ? jakie mam poglądy na różne sprawy ? czy nadal chcę zostać psychologiem sądowym? od czego jestem uzależniona? jaką wodę piję ? co jadam na obiady? masz chociaż pojęcie ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty? no właśnie, gówno o mnie wiesz.
  • awatar Gość: lkwmrzpvnblfnftnjmfcbcz, http://www.ejsahteyon.com/ xpgubixxyw
  • awatar Gość: swdwjzpvnblfnftnjmfcbcz, http://www.pgdsabxhyf.com/ bmozyiklrm
  • awatar Gość: esxhozpvnblfnftnjmfcbcz, http://www.euvtpxqpby.com/ rvzqvlvgsm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Lubił niedawać znaku życia i zostawiac ją samą na długi czas, mając wyjebane na wszystko co z nią związane, później wracac i mowic puste przepraszam, upierając sie przy kocham, które dzialało na nią jak na lekarstwo
 

 
Ona na pozór zwykła, szczęśliwa dziewczyna, która lubi odpierdalać komedię i często zmieniać chłopaków. Niestety to była maska, aby pokazać wszystkim że potrafi być szczęśliwa mimo wszystko. On - chłopak, który spodobał jej się odkąd tylko przyszedł do jej szkoły. Był od niej rok młodszy, ale ona traktowała wiek jako liczbę, która nie ma znaczenia. Wiedziała, że nie ma u niego szans, więc postanowiła odpuścić. Była połowa zimy, ferie powoli się kończyły, niedawno odnowiła znajomość z Olą, kumpelą z podstawówki. Jednego z tych zimowych wieczorów pisała z nią, nagle Olka poprosiła ją aby weszła na fejsa i ogarnęła nową szkolną parkę ale nie spodziewała się, że gdy tam wejdzie przeżyje aż takie zaskoczenie. Tak Michał - chłopak który już półtora roku jej się podobał zaczepił ją. Niby nic wielkiego, ale dla niej to było jak zaproszenie na wyspę słodyczy, od których się nie tyje. Po kilku dniach zaczepiania napisał do niej. Kasia skakała ze szczęścia. Nie sądziła że kiedykolwiek będzie z nim pisała. Na rozmowach z nim minęło kilka dni, rozmowy były coraz dłuższe, Kasia mogła pisać z nim cały czas. Uwielbiała kiedy nazywał ją księżniczką, choć jakby ktoś inny ją tak nazwał to byłaby wkurzona. Michał chyba ją polubił, miała przynajmniej nadzieję że tak jest. Coraz bardziej ją kręcił, te kilka dni wystarczyło aby się w nim zakochała. Musiała o tym wszystkim powiedzieć Ani - jej przyjaciółce - Anka przez przypadek wygadała się dziewczynom z klasy, ale Kasia się tym nie przejęła, wiedziała że taka dziewczyna jak ona nie ma szans u takiego chłopaka jak Michał. Laski musiały się dowiedzieć kim jest chłopak w którym się zakochała. Powoli zbliżał się wymarzony weekend. Kasia jak zwykle wieczorem pisała z Michałem , lecz ta rozmowa wyglądała zupełnie inaczej niż pozostałe. Michał był słodki jak nigdy przedtem. Pod koniec rozmowy stwierdziła że napisze mu na pożegnanie ' papa dobranoc kochanie ' , już miała kasować ostatnie słowo, ale przez przypadek nacisnęła enter. Michał po minucie odpisał, Kasia strasznie się bała, ale gdy zobaczyła słowa ' papa kocham Cię ' zaczęła się cieszyć jak nigdy. Położyła się na podłodze i zaczęła piszczeć ze szczęścia. Szybko odpisała mu, że ona jego też i zeszła z komputera. Następnego dnia był piątek, zaraz jak przyszła do szkoły musiała o wszystkim powiedzieć Ani. Jej przyjaciółka strasznie się ucieszyła, Kasia poprosiła ją aby na razie nic nikomu nie mówiła. Przez cały dzień chodziły uśmiechnięte i wypatrywały go na korytarzach. Zawsze gdy go mijały Ania mówiła do Kasi ' O znów się na ciebie spojrzał. ' Na twarzy Kasi momentalnie pojawiał się uśmiech. Ania strasznie chciała go poznać, bała się że jej przyjaciółka znów będzie cierpiała przez kolejnego chłopaka, natomiast Kasia nie zgodziła się. Przecież nawet nie byli razem. Powiedziała Ani, że będzie uważała i że go kiedyś pozna. Następnego dnia Kasia wstała i od razu weszła na fejsa mając nadzieję że będzie Michał. Nie myliła się był popisali chwilkę i potem poszedł się przespać. Od tamtej chwili Kasia ciągle siedziała i czekała aż jej królewicz wstanie. Co prawda nie byli jeszcze razem, ale wszystko wskazywało na to, że niedługo będą. Po 3 godzinach Michał wszedł i napisał do niej. Kasia była na prawdę szczęśliwa, chciała być tylko z nim, nikt inny się nie liczył. Ten tydzień wystarczył żeby zakochała się w nim po uszy. Pisali chwilkę normalnie, ale niestety, Michał bał się że gdy będą razem zrobi jej wstyd, napisał jej o tym. Kasia wszystkiemu zaprzeczała, chciała mu przemówić do rozsądku, niestety był uparty. Stwierdził że chcę żeby zostali przyjaciółmi. Kasia się zgodziła. Michał musiał już iść bo koledzy po niego przyszli. Gdy wszedł wieczorem aby do niej napisać jej nie było, chciała popełnić samobójstwo. Nałykała się tabletek i do jej pokoju weszli rodzice. Kasia leżała na łóżku a obok niej kartka ' dziękuje że daliście mi życie, przepraszam że nie potrafiłam go dobrze wykorzystać.' Jej rodzice natychmiast zadzwonili po pogotowie. Przyjechali po kilku minutach, nie było czuć pulsu była coraz bardziej chłodna. Lekarze przeprowadzili reanimację. Po 15 minutach odzyskała oddech a jej serce znów zaczęło bić. Musiała zostać w szpitalu na badaniach. Nikt nie wiedział czemu chciała się zabić. Rodzice umówili ją na wizytę u psychologa, ale nawet tam nie chciała nic mówić. Stała się bardzo zamknięta w sobie, rzadko z kimś rozmawiała, unikała jakiego ktokolwiek kontaktu z ludźmi. Od tamtego czasu minęły 3 miesiące. W tym czasie Kasia poznała Adama, kolegę z klasy swojego byłego chłopaka. Na początku traktowała go jako zwykłego kumpla, potem zaczęła z nim coraz więcej rozmawiać, a następnie wychodzić. Mówiła mu o wszystkim. Chciała spędzać z nim każdą wolną chwilę. Lubiła jak wypowiadał się na temat chłopaków, że nie każdy jest skurwielem,że niektórzy mają uczucia, a czasem nawet mają ich za dużo, ale nie potrafią tego okazać. Adam był pierwszą osobą przed którą Kasia się otworzyła. Nie wiedziała nawet dlaczego tak się dzieje, ale nie chciała się znów zamykać. Na pewno nie przed nim. Wiedziała że może mu zaufać i że Adam jej nigdy nie zrani. Czuła się przy nim bezpiecznie jak przy nikim innym. Wizyty u psychologa.? Już przestała tam chodzić, wszyscy zauważyli w niej zmianę, widzieli że cały czas się uśmiecha, wychodzi z domu coraz częściej. Ciągle słyszeli dźwięk telefonu. Cieszyli się że Kasia w końcu ożyła i powróciła do zdrowia chociaż nie zupełnie, bo pewnego dnia zasłabła i pojechała do szpitala. Lekarze powiedzieli że ma anemię, arytmię i niewydolność lewej komory serca, przez co może mieć problemy z oddychaniem, ale Kasia nie chciała się poddawać, wiedziała że ma przyjaciela, a w zasadzie od niedawna też i chłopaka w jednej osobie, na którego może liczyć, że chce żyć dla niego. Pewnego dnia po rozmowie z Adamem zauważyła że od jakiegoś czasu gdy wyjdzie z nim lub jak z nim pisze to jej serce zaczyna bić szybciej i mocniej, a w brzuchu zalęgło się stado motyli. Nie dopuszczała do siebie myśli że mogłaby się w nim zakochać. Przecież jeszcze pięć miesięcy temu próbowała się zabić przez chłopaka w którym była zakochana. No ale cóż stało się. Przy Adamie czuła się jak księżniczka i tak też Adam ją traktował. Kochał ją mimo wszystko, nic nie było ważniejsze od niej, ona darzyła go równie mocnym uczuciem. Kiedy Adam pojawiał się w jej pobliżu nikt i nic innego się nie liczyło. Można by było powiedzieć że są parą idealną. Adam zrobiłby dla niej wszystko co tylko by chciała, a ona zawsze mu powtarzała że wystarczy że ją kocha i że przy niej jest. Wszyscy im zazdrościli tego że mają siebie. Byli wpatrzeni w siebie jak w obrazek. Byli razem już 3 tygodnie. Czuła się przy nim wyjątkowo. W dzień jej urodzin zadzwoniła do niego czy na pewno się spotkają, ale to co usłyszała nie było zbyt fajne:

-Posłuchaj nie mam serca Ci tego mówić więc Bartek Ci to przekaże.
-No cześć, Adam z Tobą zrywa.
Łzy zaczęły napływać jej do oczu. Serce zabolało ją jak nigdy, poczuła jakby ktoś wbijał jej kawałki szkła w głowę, jakby wyrywali jej serce. Z jej brzucha zniknęły motylki, a pojawiły się kolce. Straciła nad sobą kontrolę i wybiegła z domu. Rodzice od tak dawna nie widzieli jej w takim stanie, od tak dawna nie widzieli łez w jej oczach. Chciała przejść się do kumpla, wygadać się mu. Żeby tam dojść musiała przejść przez miejsce jej i Adama, ale ono nie było już takie jak przedtem. Ich górkę zaczęli burzyć, a na jej miejscu miał powstać jakiś sklep. Kasia nadal nie mogła znieść tego, że Adam tak bardzo ją skrzywdził w dzień jej urodzin. Gdy już przechodziła przez tory dostała dwa sms'y. Jeden był od Adama: "Nie bądź smutna, nadal Cię kocham, ale po prostu nie ma czasu na dziewczynę. Przepraszam. Zależy mi na Tobie i nie zapominaj o tym.", a drugi był od Piotrka "Słuchaj dziś nie dam rady, moja księżniczka chce się spotkać.". W słuchawkach ciągle leciała piosenka jej i Adama "Tylko Ty Kochanie", w jej myślach były wszystkie chwile spędzone z Nim. Łzy ciągle spływały strumieniami po jej twarzy. Czuła że nie ma nikogo, że może liczyć tylko na siebie. Najdziwniejsze było to, że pomimo tego że cały jej świat runął, nie miała myśli samobójczych. Chciała dalej żyć. Wiedziała że tylko słabi chcą się zabić, bo nie mają na tyle odwagi by żyć. Stwierdziła że jest silna, że nie jest tą słabą idiotką, którą była parę miesięcy temu. Chciała pokazać mu co stracił. Następnego dnia już powoli emocje z niej zeszły. Niestety nie trwało to długo, ponieważ zobaczyła Adama z inną dziewczyną, usłyszała jak mówił Klaudii te same słowa, które kiedyś kierował do niej. Klaudia, była nową dziewczyną Adama, o którą kiedyś Kasia była zazdrosna, ale Adam powiedział jej że ona go strasznie wkurza, że on jej nie lubi i Kasia ma się o nic nie martwić. Kasia nie wiedziała co ma robić. Nagle podszedł do niej Piotrek. Kasi zrobiło się słabo i straciła czucie w nogach. Tak strasznie ciężko jej się oddychało. Serce znów strasznie zaczęło ją kłuć. Kasia nagle zemdlała.

Obudziła się następnego dnia w szpitalu, przy jej łóżku siedział najlepszy przyjaciel. Lekarze jeszcze tego samego dnia wypuścili ją do domu. Kasia korzystając z chwili wyszła z kolegami na kosza, po drodze spotkała Adama z jego kolegami. Zaczęło jej się kręcić w głowie, ale po chwili przestało. Próbowała powstrzymać łzy i tak wielką chęć przytulenia się do niego. Kochała go, tak bardzo się nakręcała, a on jej na to wszystko pozwalał. Bartek i cała reszta się przywitali ze wszystkimi, a Adam ciągle spoglądał na Kasię. Cały czas próbowała odwracać wzrok. Kiedy mieli już iść ostatni raz spojrzała w jego stronę, on w tym samym czasie spojrzał na nią. Ich spojrzenia się zetknęły, jak jeszcze parę dni temu. Kasia przez najbliższe dwa tygodnie ciągle wychodziła z Piotrkiem na kosza. W któryś dzień do Kasi napisała Patrycja była dziewczyna Adama. Zaczęły pisać i Patrycja próbowała pocieszyć Kasię. Nie dowierzała w to, że pomimo tego że nie dość że Adam z nią zerwał, to jeszcze ludzie potrafią być tak chamscy aby jej cisnąć. Ciągle ją hejtowali i wygadywali bzdury na jej temat. Patrycja wpadła na pomysł aby się spotkać. Kasia się zgodziła, przecież nic innego do robienia nie miała. Podczas spotkania Pati wpadła na pomysł aby zadzwonić albo pójść po jakiegoś kolegę Adama. Miała nadzieję że w ten sposób uda się Kasi porozmawiać z nim. Zadzwoniły do kilku, ale nikt nie odbierał. W końcu zadzwoniła do Marcina. Poszły po niego, choć Kasia nie była do końca przekonana. Gdy były u niego, przyjechał Adam z kolegami. Kasia znów próbowała się ogarnąć i pokazać że wcale ją już on nie obchodzi. Tak minął cały dzień. Kasia i Marcin umówili się że następnego dnia on przyjdzie po nią do szkoły. Przychodził przez kolejne dni. Spędzali razem całe dnie. Kasia nie wiedzieć jakim cudem, zakochała się w nim. Ze wzajemnością. Co teraz się z nimi dzieje? Są razem już ponad dwa miesiące i są razem szczęśliwi i nic nie wskazuje na to, aby mieli się rozejść.
Koniec.
  • awatar Gość: kiedy następne wpisy
  • awatar Uwaga Idiota ! :* <3: @PanterkaaGrrr: swoją :)
  • awatar Obojętnie.: No cóż, dobrnęłam do końca, więc nie jest źle :3 Całkiem spoko się czytało.. Ciekawa jestem tylko, czy opowiadałaś swoją własną historię.. Ale całkiem pozytywne wrażenia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
On lubił ją, ona jego. Wszyscy wiedzieli, oprócz nich. <3
 

 
Siedziałam tuż za nim, rozmawiał o jakimś sposobie na podryw lasek ze swoim kumplem. Gdyby nie on pewnie nie pojechałabym w ogóle na wycieczkę. Pachniałtak zajebiście i mocno że czuć było jego perfumy w całym autobusie, przegryzały każde inne, można było się zakochać w samym zapachu. Nagle podbiła jego była laska, wypinając nad nimi swoje cycki. Nikt jej nie lubił w szkole, a co dopiero w klasie "To jak kochanie, dziś wieczorkiem u mnie?" Zapytała tym swoim damusiowatym głosem aż żygać się zachciało. Oparłam się o oparcie fotela i nie chcąc tego słuchać, włożyłam słuchawki do uszu, podgłaśniając muzykę tak jak się tylko dało. Nagle zobaczyłam jak wstaje z miejsca, wychylając się lekko w moją stronę zza siedzenia, wyjął mi słuchawki. "Ej no!" Parsknęłam niezadowolona. "Dziś wieczór spędzam z tym kochaniem." Powiedział to do niej z taką ironią, że aż myślałam że wgniotę się w fotel. Spojrzał mi głęboko w oczy i oddając słuchawkę przejechał po mojej dłoni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Sobotni melanż. Skromnie ~ 7 osób, 3 litry. Ostatnio zakumplowałam się z pewnym gościem, przedtem znaliśmy się tylko z widzenia. Był tam. Wiedziałam, że zerwał za swoją dziewczyną, przez co jego humor tego wieczoru nie był najlepszy. Chyba chciał się wygadać. Po trzeciej kolejce usiadł koło mnie i zaczął dyskusję. O całym ich "związku", rozmawialiśmy tylko przez chwilę, jednak musiałam zapytać "Kochasz ją?". Spojrzał na mnie z góry niepewnym wzrokiem "Sam nie wiem, chyba byliśmy tak długo razem tylko i wyłącznie z przyzwyczajenia.". Nie wiedziałam czy mam wierzyć w te słowa. Czułam się tak, jakbym była dla niego tylko pocieszeniem, planem B. Nie było mi z tym dobrze. Rozmawialiśmy jeszcze dość długo tego wieczoru. Około 3:30 wszyscy zwyczajnie się rozeszli, a on dopiero parę dni potem się odezwał. Dostałam od niego sms'a. "Nie radzę sobie. Myślałem że trudno mi będzie zapomnieć o byłej, a nie myślę o niej, tylko o tamtym dniu, o rozmowie z tobą i o tym jak było mi przy tobie dobrze. Nie wiem co się ze mną dzieje, czy można się zakochać w parę godzin? Tęsknię.", dopiero wtedy zrozumiałam jak bardzo mi zależy.
 

 
Siedzieli obydwoje na ich ulubionym moście. Tam się poznali, tam zaczęlo być ze sobą, tam razem przychodzili każdej nocy, a tamtej nocy mieli się nie spotkać, ale on napisał do niej o 23:23 "Za pół godziny, tam gdzie zawsze. Czekam." Ona pomyślała że on chce się tylko spotkać.Gdy przyszła on już był na moście. Podeszła do niego i chciała dać mu buziaka na przywitanie jak zawsze to robiła. On się odsunął. Powiedział: "Musimy porozmawiać. Bo widzisz ja już cię nie kocham, nie wiem czy w ogóle kochałem. I proszę nie odstawiaj mi tu scenek, że beze mnie nie przeżyjesz." ~ odszedł. Po chwili usłyszał jakby coś wpadło do wody. Odwrócił się. Jej już nie było.
  • awatar Gość: i to i to:))
  • awatar HI, I'M POTATO ♪ ♥: zapraszam do mnie na bloga + jeżeli się spodoba zostaw coś po sobie, będe wdzięczna + super blog : *
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Powiedz dlaczego tak na prawdę odszedłeś? Przyznaj się wszystkim, że to nie ja zawiniłam. Chociaż może moją winą było to, że zdołałam tak mocno cię kochać? A może to, że ja nie byłam taka jak ona? Czego mi brakowało? W czym byłam za mało idealna czy doskonała, że wolałeś odstawić mnie na bok? Może ci się znudziłam? Kiedyś mówiłeś, że jestem dla Ciebie wszystkim, a teraz co? Zobaczyłeś, że jednak beze mnie wszystko jest lepsze? Pewnie siedzisz dziś z kumplami pijąc kolejne piwo i masz wszystko gdzieś, bo ja już też cię nie obchodzę. Lepsze jest życie bez zobowiązań prawda? A ja przecież prosiłam o twoją obecność i chyba żądałam za wiele. Pozwoliłeś abym pokochała cię najmocniej na świecie i ja to zrobiłam. A później mnie zostawiłeś, jak zwykłą zużytą zabawkę.
 

 
Kładł mnie spać sms'em "Dobranoc skarbie. Kocham Cię." i budził telefonem "Hej kochanie, jak się spało?". Tak teraz odszedł.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Patrz tyle lat nic się nie zmienia. Browary w dłoniach, jointy w zębach, a miłość w burdelach.
 

 
Ciężko jest patrzeć jak odchodzi ktoś, kto znaczył dla nas najwięcej. Jak z dnia na dzień coraz bardziej się od siebie odsuwamy. Jak zamiast sms'a na dzień dobry wita nas budzik, którego tak bardzo nie znosimy. Ciężko jest żyć ze świadomością, że już nie jesteśmy dla siebie dostatecznie ważni, a nasza rozmowa to tylko bezuczuciowe "siema" na szkolnym korytarzu. Nie rozmawiamy do późna. Ba! nie rozmawiamy już wcale. Stajemy się dla siebie coraz bardziej obcy, już się nie znamy, a pamiątką po naszej znajomości jest tylko zaśmiecone archiwum i wspomnienia, których tak trudno jest się pozbyć.
 

 
Grała na lekcji WF w kosza. Te lekcje miała z jego klasą. Jej drużyna wygrywała. Kiedy spoglądała na niego siedzącego na ławce, on szybko odwracał wzrok. Wiedziała że co chwilę na nią patrzył. Biegała kozłując piłką. Spojrzała na niego. Patrzyła się. Straciła panowanie nad piłką, która przeleciała tuż nad jego głową, a ona upadła tuż przed nim. Chciała od razu wstać, ale przytrzymał ją. Spojrzała na niego pytającym wzrokiem. Powiedział: "Kiedyś powiedziałaś że jak cię złapię będziesz już tylko moja. Wtedy odebrałem to jako żart. Ale wiesz... Nie puszczę cię dopóki nie zgodzisz się na spotkanie. Dziś o 17 tam gdzie kiedyś." Zaczęła się do niego uśmiechać, pomimo tego że kiedyś ja olał. <3 <3
 

 
Wiesz po co są problemy.? Żeby zdać sobie sprawę, jak bardzo nam na kimś zależy.
  • awatar Ej łobuzie wsadzę Ci język w buzie.!: @gość: mam kilka opowiadań i powinnam w najbliższym czasie je dodać. :D
  • awatar Gość: mam pytanie czy mogłabyś dodać jakieś opowiadanie o czym cokolwiek a najlepiej o miłości plis :D Z góry dziękuję Ps kocham twój blog ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›